Antoni Macierewicz odtajni akta ze zbioru zastrzeżonego IPN

Antoni Macierewicz odtajni akta ze zbioru zastrzeżonego IPN

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział ujawnienie tajnych dokumentów służb specjalnych PRL znajdujących się w zbiorze zastrzeżonym IPN, czyli w tzw. „zetce”. Minister obrony narodowej mówił o swoich zamiarach na spotkaniu promującym książkę Piotra Woyciechowskiego, Sławomira Cenckiewicza i Witolda Bagieńskiego „Konfidenci. Archiwa ujawniają prawdę”. Macierewicz napisał wstęp do książki. Na spotkaniu szef resortu obrony powiedział, że zapoznał się z wojskową częścią zbioru zastrzeżonego w 2007 r. – Przeczytałem te akta i z żadnych nie wynikało, żeby zawierały jakąś tajemnicę, która mogłaby grozić bezpieczeństwu Rzeczypospolitej.

Za to w większości z nich zawarte były informacje, których utajnianie groziło i nadal grozi bezpieczeństwu Rzeczypospolitej, bo tworzy fikcyjną elitę ludzi w służbach specjalnych, fikcyjną elitę ludzi w bankowości, fikcyjną elitę ludzi w mediach. Fikcyjną elitę ludzi także czasami, przynajmniej jeszcze miesiąc wstecz, w polityce – powiedział Antoni Macierewicz.

„KAŻDA WŁADZA MIJA. DEMOKRATYCZNA POLSKA PRZETRWA!”. LIST OTWARTY B. PREZYDENTÓW I PREMIERÓW WS.TK

Czym jest zbiór zastrzeżony mówi art. 39 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej, zgodnie z tym przepisem „Szef ABW i Szef AW lub minister obrony narodowej może zastrzec, na czas określony, że do określonych dokumentów nie może mieć dostępu żadna inna osoba poza wyznaczonymi przez nich przedstawicielami, jeżeli jest to konieczne dla bezpieczeństwa państwa”. Akta należące do tego zbioru, które znajdują się w IPN mierzą ponad 90 kilometrów. Dyrektor Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, dr Rafał Leśkiewicz pisał w październikowej „Rzeczpospolitej”, że w zbiorze znajdują się teczki administracyjne, operacyjne i osobowe, karty z kartotek operacyjnych oraz różnorodnych dzienników ewidencyjnych, kilkaset taśm magnetycznych z bazami danych Służby Bezpieczeństwa z lat 80. XX wieku. Dodał, że znajdują się tam „dokumenty wytworzone w okresie PRL, czyli w zakresie Służby Bezpieczeństwa do 31 lipca 1990 r., a w przypadku służb wojskowych do 31 grudnia tego roku”.

– Nie znam zbioru zastrzeżonego, ale wiadomo, o czym napisałem w studium o Wiesławie Chrzanowskim, że kiedy powstawał IPN, ukryto w nim wszelkie pomoce rejestracyjne, ewidencyjne, materiały dotyczące bardzo różnych postaci, m. in. nośniki na których zapisano kopie materiałów operacyjnych, tzw. system EPI i to musi czym prędzej być odtajnione. Tam są materiały, które z niezrozumiałych powodów tam się znalazły, np. rozkazy UB z Białegostoku z lat czterdziestych. Minęło 26 lat od upadku komunizmu i nie ma powodów, żeby to w dalszym ciągu to ukrywać – powiedział Agencji Informacyjnej Polska Press Sławomir Cenckiewicz.

PIS ZACZĘŁO OBSADZAĆ SWOIMI LUDŹMI WAŻNE STANOWISKA. JUŻ SĄ NIESPODZIANKI I PIERWSZE WPADKI

Podobne zdanie ma prof. Jan Żaryn, były dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN i były doradca prezesa IPN, Janusza Kurtyki. – Kiedy zbiór zastrzeżony zaczął być przenoszony do zbioru jawnego IPN okazało się, że są tam dokumenty, które nie powinny się tam znaleźć, np. sprawa o kryptonimie „Zagubiony” dotyczącą wyjaśnienia sprawy zabójstwa syna Bolesława Piaseckiego, do którego doszło w 1957 r. W zbiorze zastrzeżonym znalazło się wiele dokumentów, które zasłaniały prawdę o działaniach służb, których ujawnienie kompromitowało służby peerelowskie i konkretnych ludzi, natomiast obecność tych dokumentów w „zetce” nie wynikała z troski o bezpieczeństwo państwa – komentuje dla AIP prof. Jan Żaryn.

O tym, jakie materiały mają znaleźć się w zbiorze decydowały służby specjalne, na zbiór zastrzeżony składają się archiwa przekazane przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencję Wywiadu, Straż Graniczną, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Służbę Wywiadu Wojskowego, Urząd Ochrony Państwa i Wojskowe Służby Informacyjne. 

– O tym jakie materiały znalazły się w zbiorze zastrzeżonym zadecydowały służby specjalne. Zgodnie z zapisami ustawy do IPN powinny zostać przekazane materiały archiwalne wyłącznie z okresu PRL. Decyzją służb część z nich trafiła do zbioru zastrzeżonego i obecnie nawet ich inwentarze są tajne. Oznacza to, że historycy, badacze a nawet duża część archiwistów nie mają do nich dostępu.

Tworzy pole dla różnorodnych domysłów i spekulacji, niekiedy w tonie sensacji. Na podstawie materiałów, które odtajniono i przeniesiono do zbioru jawnego, czyli dostępnego dla wszystkich można stwierdzić, że w przeszłości do zbioru zastrzeżonego trafiła np. duża ilość teczek osobowych funkcjonariuszy. W ostatnim czasie udostępniono również m. in. kilka wielotomowych spraw osób skazanych pod zarzutem szpiegostwa w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, nowe tomy teczek rezydentur zagranicznych wywiadu itp. Pozostaje mieć nadzieję, że udostępnienie kolejnych akt będzie tylko kwestią czasu – mówi Agencji Informacyjnej Polska Press pracownik naukowy IPN i jeden z autorów książki „Konfidenci”, dr Witold Bagieński.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ PRZYGOTOWUJE KOLEJNĄ NOWELIZACJĘ USTAWY O TRYBUNALE KONSTYTUCYJNYM

Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że zbiór zastrzeżony powinien być odtajniony. Podkreślają, że minęło ponad ćwierć wieku od upadku komunizmu w Polsce, a zbiór nadal chroni agentów komunistycznej bezpieki. – Wielokrotnie mówiłem o likwidacji zbioru zastrzeżonego, ale głównym problemem zbioru zastrzeżonego nie jest „wojskówka”, która w zdecydowanej większości w latach 2006-2007 została odtajniona, pomimo że minister Klich to później odkręcał, ale nie był w stanie tego w całości odkręcić, tylko „zetka”, która jest w gestii AW i ABW. Jestem zwolennikiem likwidacji zapisu w ustawie o IPN o zbiorze zastrzeżonym. Ta instytucja musi zostać odłączona od pępowiny służb specjalnych w wolnej Polsce. Dopóki będzie zbiór zastrzeżony, dopóty będzie smycz w postaci służb – mówi AIP dr hab. Sławomir Cenckiewicz.

W październiku Piotr Jegliński, publicysta i działacz opozycji w PRL zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy o odtajnienie zbioru zastrzeżonego Instytutu Pamięci Narodowej. – Po ponad 15 latach doświadczeń funkcjonowania tzw. Zbioru zastrzeżonego, z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, iż w rzeczywistości Zbiór ten w latach minionych służył przede wszystkim do ukrywania materiałów świadczących o przestępczej działalności aparatu represji PRL oraz dokumentów kompromitujących funkcjonariuszy tajnych służb PRL – pisał opozycjonista. Jego apel wsparli inni działacze opozycji, historycy i eksperci.

PREZYDENT DUDA I MINISTER MACIEREWICZ NA UKRAINIE. POLSKA POTWIERDZA ASPIRACJE NA LIDERA REGIONU

– Zbiór zastrzeżony powinien być odtajniony, po 26 latach od upadku komunizmu chronimy nim agentów bezpieki i ludzi, którzy niszczyli innych Polaków, a tych akt tak naprawdę nie chronimy, przecież wszystkie te akta skopiowano i wysłano do Moskwy. W tej sprawie były procesy, które nigdy się nie skończyły. Doprowadziłem do odtajnienia operacji „Widal”, w lutym tego roku prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie próby podpalenia „Agory”, taki pseudonim nosił Jerzy Giedroyc i „Kultura” paryska oraz próby zabicia mnie poprzez otrucie, co było przedmiotem operacji „Reszka”. Na tym przykładzie widać, że zbiór zastrzeżony chroni takich ludzi jak Aleksander Makowski, Wojciech Czerniak, Gromosław Czempiński i wielu innych „bohaterów”, którzy brali udział w przestępczej działalności w przeszłości. Lista osób przesłuchiwanych w tej sprawie jest długa. Niestety, przesłuchania nie doczekał ani Wróblewicz, ani Henryk Bosak, który zmarł niedawno. Ci ludzie muszą być ukarani za to, co robili, musi być zachowany podstawowy element sprawiedliwości, bo jeżeli tego nie zrobimy, to budowanie gmachu wolnej Polski na bagnie jest niemożliwe, bo te sprawy będą później wypływały. Musi zostać postawiono mocna granica między dobrem a złem. Akta znajdujące się w zbiorze zastrzeżonym dają możliwości nacisku na polityków i dziennikarzy, o których materiały są w tych zbiorach. W tych zbiorach przypuszczalnie znajdują się nazwiska dziennikarzy np. z telewizji, których wojskowa bezpieka przejęła w stanie wojennym – powiedział AIP Jegliński.

Źródło:

http://www.polskatimes.pl/artykul/9195462,antoni-macierewicz-odtajni-akta-ze-zbioru-zastrzezonego-ipn,2,id,t,sa.html