Artykuł p. Bogdana Dobosza –  „Nowa szkoła” historii w Paryżu. Rozpędzanie antypolskiej propagandy?

Artykuł p. Bogdana Dobosza – „Nowa szkoła” historii w Paryżu. Rozpędzanie antypolskiej propagandy?

„Nowa szkoła” historii w Paryżu. Rozpędzanie antypolskiej propagandy?

Od kilku dni Polonia w Paryżu podejmuje działania, które miałyby zapewnić pewną równowagę w przedstawianiu wizerunku Polaków wobec zagłady Żydów w czasie II wojny światowej. Jej zaniepokojenie wzbudziło „międzynarodowe kolokwium” historyczne, które zaplanowano w stolicy Francji na 21 i 22 lutego. Nie chodzi tu o temat, ale przede wszystkim o jednostronny  dobór prelegentów, znanych z dość dowolnej interpretacji historii i zawodowo zajmujących się oskarżeniami Polaków o współodpowiedzialność za holocaust.

„Międzynarodowe kolokwium” zatytułowane jest „Nowa Polska Szkoła Historii Zagłady”. Partnerami tego spotkania są francuskie instytucje jak Fundacja Pamięci Shoah, EHESS (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych), CNRS  (Institut d’histoire moderne et contemporaine i Institut des sciences sociales du Politique), Centrum Badań Historycznych (EHESS-CNRS),  Uniwersytet w Strasburgu, ale i krajowe jak Centrum Badań Holocaustu PAN i  stacja PAN w Paryżu.

„Nowa Polska Szkoła Historii Zagłady” nawiązuje do podobnego kolokwium, które miało miejsce w  Paryżu w 2005 roku. We wprowadzeniu czytamy: „Piętnaście lat później, kiedy autentycznych świadków już nie ma, a polski rząd prowadzi ‘politykę historyczną’, mającą na celu zmniejszenie lub nawet zaprzeczenie udziału Polaków w polowaniu i zabijaniu Żydów w Polsce, naukowcy zebrani w 2005 roku w Paryżu, założyli szkołę badawczą. Opublikowali ważne prace, rzucające nowe światło na relacje żydowsko-polskie w czasie II wojny światowej i latach kolejnych”. Tak sformułowane wprowadzenie nie pozostawia wątpliwości, co owa „nowa szkoła” ma udowodnić.

Podobnie jak wybór prelegentów.  Są tu m.in. Jan Grabowski, Jan Gross, Jacek Leociak, Agnieszka Haska, Barbara Engelking, Anna Bikont , Joanna Tokarska-Bakir, Agnieszka Grudzińska. Jest także Anette Vieviorka, czy Jean Charles Szurek. Większość z tych osób nie jest nawet historykami, a w Polsce kojarzy raczej się z okolicami ul. Czerskiej i antypolską publicystyką. Zresztą, jeśli już historycy się tu pojawiają to np. ze strony francuskiej „pachnie od nich naftaliną”, by użyć ostatnio popularnego porównania, niemal ortodoksyjnego marksizmu.

„Nowa szkoła” nie jest więc wcale taka nowa, a program kolokwium i zestaw prelegentów wskazują raczej na kolejną próbę  wiktymizacji Polaków i wpędzania ich we współodpowiedzialność za zagładę Żydów. W programie kolokwium jest niemal wszystko – czasy niemieckiej okupacji, Jedwabne, czasy powojenne, pogrom kielecki, rok 1968, a nawet „refleksje na temat (wyobraźni) nienawiści” na przykładzie… Polski i Ruandy. Jest też temat wizerunku Auschwitz przed wojną (chociaż wtedy to był zdaje się tylko Oświęcim).

Irytacja Polaków we Francji specjalnie nie dziwi. Podejmowane przez nich działania w obronie dobrego imienia Polski, w które angażują się także paryskie Kluby Gazety Polskiej, z konieczności są ograniczone. Gospodarze kolokwium nie przewidzieli specjalnie miejsca na swobodną dyskusję. Irytację zwiększa też to, że partnerem tej imprezy jest utrzymywana z pieniędzy publicznych PAN. Konferencja ma nie tylko  jednostronny i stronniczy charakter, ale sam dobór prelegentów wskazuje, że dokumentować aprioryczne tezy o polskiej „współodpowiedzialności” za niemieckie zbrodnie. Uwagę zwraca także to, że pomimo, iż współorganizatorem jest PAN, nie ma tu prezentacji innych stanowisk naukowych, które przedstawiałyby np. punkt widzenia innych historyków. Zapowiada się za to kolejna propagandowa impreza z udziałem nie mającego nic wspólnego z naukami historycznymi Grossa, czy mieszkającego w Kanadzie Grabowskiego. Bogdan Dobosz