Prof. Żaryn: Opozycja stara się robić z PiS formację morderców. To potworne kłamstwo

Prof. Żaryn: Opozycja stara się robić z PiS formację morderców. To potworne kłamstwo

wPolityce.pl: Aleksander Hall oskarża TVP i PiS: Pawła Adamowicza zabiła nienawiść, którą wzbudzano i podsycano. Jak pan skomentuje te słowa?

Prof. Jan Żaryn: Jest piękna polska tradycja, w której oby, jak najwięcej Polaków żyło. Polega na tym, że w okresie tragedii, szczególnie dla rodziny śp. Pawła Adamowicza i dla najbliższych, okoliczność śmierci staje się przestrzenią w jakiejś mierze uświęconą. W związku z tym nie wykorzystujemy tej przestrzeni do jakichkolwiek innych, niewspółmiernych celów. Stają się one siłą rzeczy niskimi. Jedynym godnym celem w tym czasie jest bycie solidarnym z osobami cierpiącymi. Przecież każdy z nas może być, albo będzie w życiu dotknięty niewyobrażalnym dla innych cierpieniem. Wtedy solidarność, cisza i zachowanie tej świętej przestrzeni jest dla nas drogocennym, wspólnotowym darem. Zdecydowana większość Polaków zrozumiała intuicyjnie, że w takich chwilach należy milczeć, modlić się i nie załatwiać żadnych interesów. Tym bardziej w takim czasie nie załatwia się interesów politycznych. Tym bardziej jest przykre, że pojawiały się wypowiedzi osób, które z racji obecności w przestrzeni publicznej muszą zwracać uwagę na to, że ich słowa mogą budować szeroką przestrzeń interpretacyjną. A w tym czasie pojawiły się też słowa i insynuacje niegodne.

Ma pan na myśli słowa Aleksandra Halla?

Słowa, czy to pana Aleksandra Halla, czy pana Lecha Wałęsy generalnie były biciem się w cudze piersi i to w bardzo konkretne piersi, ekipy rządzącej. Te osoby doskonale wiedzą, bo są to ludzie inteligentni, że tego typu postawa i zachowanie staje się de facto nosicielem nienawiści przeciwko której rzekomo walczą. Nie wolno prowokować, wolno bić się jedynie we własne piersi lub milczeć.

A jakie powinno być zachowanie polityków obozu rządowego?

Mam nadzieję, że po naszej stronie dominuje to, o czym mówił prezydent Andrzej Duda. W czasie żałoby należy zrobić sobie rachunek sumienia. A więc, powtarzam, należy bić się we własne piersi. Nie odrzuca to solidarności w czasie żałoby. Mam też nadzieję, że gdańska tragedia także w późniejszym okresie, czyli od dziś nie zostanie w sposób brutalny wykorzystana do załatwiania interesów politycznych. Niewątpliwie życzę naszej stronie i stronie naszych adwersarzy politycznych, żeby zdali sobie sprawę, że słowa mogą budować sferę nienawiści. Tak się dzieje zawsze gdy prowokator wygrywa. A niewątpliwie budują ją takie słowa, które przerzucają odpowiedzialność na przeciwników politycznych.

Teraz będziemy obserwować ostrą walkę polityczną?

Życzyłbym sobie, żeby tak nie było. Ale mam przekonanie, że już zostały podjęte dwa bardzo ważne wątki. Mogą one zdominować przestrzeń, w której będzie odbywała się twarda walka polityczna w roku wyborczym. Pierwszy wątek próbuje się nazywać mową nienawiści. Definiowanie jej będzie w dużej mierze podyktowane poglądem na świat, według którego jedynym dopuszczalnym pozytywnym uosobieniem była rzekomo postać śp. prezydenta Pawła Adamowicza. Inaczej mówiąc jego poglądy bądź też nie jego, ale środowisk, które teraz się podpinają pod jego dorobek mogą okazać się punktem odniesienia wobec tego zjawiska, które określa się jako mowa nienawiści.

Która będzie definiowana jako cenzorski knebel nakładany na usta przeciwników.

Jako Jan Żaryn historyk, senator, ale również ojciec i dziadek będę narażony na to, że moje poglądy będą definiowalne jako nienawistne. Nie życzę sobie tego, bo żyjemy we wspólnocie demokratycznej i chrześcijańskiej. Wspólnota chrześcijańska ma olbrzymi dorobek w pozytywnym kształtowaniu ładu społecznego. Nie ma innego ośrodka tak silnie i pozytywnie wpływającego na polską przestrzeń publiczną, na polski system wartości, jak chrześcijaństwo. Dowodem na to jest także atmosfera, która panowała w ostatnim tygodniu. Jeżeli tzw. mowa nienawiści ma być uregulowana w ustawowym trybie i skierowana przeciwko ludziom broniącym wartości chrześcijańskich w życiu publicznym, w tym w ustawodawstwie, to jako chrześcijanin nie życzę sobie tego. Jako demokrata protestuję!

Dlaczego?

Nastąpi bardzo silne zwarcie ideologiczne, w którym postać tragicznie zmarłego śp. Pawła Adamowicza czy rzeczywista, czy bardziej już dostosowana do potrzeb ideologicznych skrojona, będzie mieczem wykorzystywanym do poskramiania myślących inaczej. A nam wolno się nie zgadzać z poglądami śp. Pawła Adamowicza. Nie jest to wynikiem nienawiści, ale autentycznej różnicy poglądów przy jednoczesnym poszanowaniu dorobku tej osoby. Dlatego w dni żałoby od śmiertelnego poranienia pana Adamowicza po sobotni pogrzeb milczeliśmy. Jest jeszcze drugi aspekt, który można zauważyć już dziś.

Co to jest?

To wykorzystywanie całego świata przez opozycję w Polsce do czynienia z PiS formacji morderców. Jest to potworne kłamstwo. Będzie dalej sączone w formie insynuacji. Takie rzeczy już się pojawiają, w „New York Timesie” i w innych mediach. Otrzymuję różne informacje ze świata drogą e mailową. Wynika z nich, że w wielu zagranicznych mediach nasza formacja jest tak przedstawiana. PiS jako formacja rządząca w Polsce, reprezentuje część, jeżeli nie większość narodu polskiego. Niestety jest utożsamiana z dziką bestią mordującą czy inicjującą stan emocji w której dochodzi do zbrodni politycznej. Będziemy najprawdopodobniej tak atakowani w ciągu kolejnych miesięcy. Taki będzie wybór polityczny naszych przeciwników. Opozycja powinna jednoznacznie zaprzeczyć tym insynuacjom, a nie je współtworzyć.

A może nie zdecydują się na taką walkę?

Chyba, że opozycja polityczna w Polsce zrozumie to, czego im i nam życzyłem na początku naszej rozmowy, że nie wolno, chcąc żyć w prawdzie i w szacunku do osoby śp. Pawła Adamowicza, i nie można wykorzystywać jego śmierci do niecnych celów natury polityczno-wyborczej.

Not. ems

Źródło: https://wpolityce.pl/polityka/430455-prof-zaryn-opozycja-robi-z-pis-formacje-mordercow?fbclid=IwAR3p09cNwJAgcomzz_AbVezRRyddN3l84S4iLCnVNx03vJ2dV_DIzg5ozMc