Niemcy zdają sobie sprawę, że Polska broni prawdy historycznej

Niemcy zdają sobie sprawę, że Polska broni prawdy historycznej

Oświadczenie niemieckiego szefa MSZ to bardzo wyraźny sygnał dyplomacji niemieckiej kierowany do polskiego rządu, do polskiego premiera. Niemcy zdają sobie sprawę, że Polska i Polacy będą bronić swojego imienia i nie liczą na żadne zgniłe kompromisy – powiedział w Polskim Radiu 24 historyk, senator PiS Jan Żaryn. O oświadczeniu szefa MSZ Niemiec mówili też publicysta Jan Bogatko, mec. Lech Obara i Adam Traczyk z Fundacji GlobalLab.

Sigmar Gabriel zapewnił w sobotę, że Polska może być pewna, iż Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie „polskie obozy śmierci”.

Gabriel odniósł się w ten sposób do dyskusji, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN i podkreślił, że tylko „staranna ocena własnej historii może przynieść pojednanie”. „Zorganizowane masowe morderstwo zostało popełnione przez nasz naród i nikogo innego. Pojedynczy kolaboranci nic tu nie zmieniają” – dodał Gabriel.

Jak podkreślił Jan Żaryn, jest to „normalne oświadczenie, gdyż jest zgodne z prawdą”. – Trzeba też jednak powiedzieć, że to oświadczenie cieszy, bo jest to ważnym krokiem, jaki daje minister spraw zagranicznych Niemiec polskiej dyplomacji. To sygnał, że Polska może mieć sojusznika w tej kwestii i świadczy o tym, że Niemcy zdają sobie sprawę, że Polska broni prawdy historycznej – mówił gość.

Jego zdaniem, nowelizacja ustawy o IPN jest sama w sobie bardzo ważna, podobnie jak dyskusja wokół niej. – Nie uznawajmy jednak, że ta nowelizacja kończy przebieg sporu polsko-żydowskiego, który jest sporem o majątek – podsumował Żaryn.

Zdaniem Jana Bogatki oświadczenie szefa niemieckiego MSZ rozpoczyna dyskusję o tym, co się wydarzyło w Polsce w czasie II wojny światowej. – Oświadczenie, że Niemcy ponoszą winę za założenie, prowadzenie i wymordowanie milionów europejskich Żydów to wyraźne stwierdzenie. Zabrakło mi stwierdzenia, że ustawa o IPN-ie nie dotyczy Holokaustu. Przeciwnicy nowelizacji dostrzegają, że zapędzili się w kozi róg – mówił publicysta.

Według Lecha Obary te przepisy otwierają drogę szerszej grupie. – Jako prawnicy wskazywaliśmy w opiniach dla Ministerstwa Sprawiedliwości na niewielką skuteczność jaką będzie miał ten przepis. Zapominamy o pierwszej części ustawy o IPN-ie, która mówi o drodze cywilnej, na którą mogą wstępować stowarzyszenia. Penalizacja jest potrzebna, ale nie zawsze musi być stosowana – powiedział prawnik.

W ocenie Adama Traczyka głos Sigmara Gabriela prostuje historię. – W ostatnim czasie pojawiło się wiele krzywdzących określeń w stosunku do Polski, po części przez Polskę same sprowokowane. To nie jest jednak szokująca wypowiedź przedstawiciela niemieckiego rządu, Niemcy nie wypierają się odpowiedzialności za przeprowadzenie Holokaustu. To powtórzenie faktów, ale to nie pomaga Polsce w sporze wokół ustawy o IPN-ie. Ustawa pozostawia furtkę, która może przy złej woli być wykorzystana do zamknięcia ust historykom – mówił gość Polskiego Radia 24.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji była Maria Furdyna.

Polskie Radio 24/PAP/pr

Źródło: https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/2016163,Niemcy-zdaja-sobie-sprawe-ze-Polska-broni-prawdy-historycznej