Senator Jan Żaryn pyta o Światowe Dni Młodzieży 2016

Senator Jan Żaryn pyta o Światowe Dni Młodzieży 2016

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Senatorowie!

Na tegoroczne Światowe Dni Młodzieży w Krakowie trzeba, rzecz jasna, spojrzeć w kilku wymiarach i zadać sobie kilka podstawowych pytań. Ustawa, którą dzisiaj, miejmy nadzieję, przyjmiemy, jest oczywiście tylko elementem tego szerszego spojrzenia, ale bardzo ważnym elementem. Otóż bez wątpienia w roku 2013, kiedy w Rio de Janeiro papież Franciszek informował o spotkaniu i zapraszał do Krakowa młodzież z całego świata, wiedzieliśmy, że to zaproszenie jest na pewno wielkim wyzwaniem, ale przede wszystkim olbrzymią radością dla Polski i Polaków, ponieważ byliśmy bez wątpienia świadomi tego, że to jest docenienie przez Kościół powszechny tego wielkiego wkładu kulturowego, cywilizacyjnego, który wiąże się z pojęciem „Polak”. Polak, Polska, 1050 lat obecności chrześcijańskiej Polski w Europie – wszystko to jest w jakiejś mierze podkreślone przez papieża, głowę Kościoła powszechnego, który doceniając to, próbuje jednocześnie wszystkich zainteresować naszą polską kulturą, naszym wkładem w tę całą wielką sprawę, jaką jest i będzie, miejmy nadzieję, dziedzictwo Starego Kontynentu. I bez wątpienia nie mieliśmy wówczas, w 2013 r., takiej perspektywy, którą mamy dzisiaj, w roku 2016, czyli perspektywy pewnego rodzaju kryzysu, jaki zaistniał w bardzo wielu podmiotach, przede wszystkim w podmiocie międzynarodowym, jakim jest Unia Europejska, ale także w związku z tym w tych podmiotach, które są w gestii narodów, czyli w suwerennych państwach narodowych, które nie mogły, jak się okazało, w 2013 r. przewidzieć, iż będzie następowała fala imigracyjna, będzie miało miejsce bardzo wyraźne, takie dotykowo bolesne, bardzo bolesne doświadczenie terroryzmu w tejże samej Europie, w której się wychowujemy i z którą bez wątpienia się identyfikujemy. I w związku z tym wydaje się, że z jednej strony trzeba spojrzeć na te bieżące Światowe Dni Młodzieży właśnie z perspektywy autentycznej radości spotkania nowego pokolenia wchodzącego w świat z polskim dziedzictwem, z polską kulturą – i tutaj należy dokonać niejako prezentacji naszego dorobku, a Kościół, jak wiem, ale nie tylko on, bo i ludzie świeccy, wiele struktur organizacyjnych, przygotowują się do tego – a z drugiej strony musimy podjąć wyzwanie, które jest wyzwaniem, no, można powiedzieć, zaskakującym nas wszystkich. Być może rząd Platformy Obywatelskiej i PSL w roku 2015 mógł dokonać dużo więcej w tej sprawie, niż dokonał, ale wydaje mi się, że to jest mniej istotne. Istotniejsze jest de facto to, że nikt, politycy ani Platformy, ani PiS, ani PSL i niepolitycy, nie mógł przewidzieć tego, w jakim niebezpieczeństwie będziemy dzisiaj żyć jako kontynent europejski. I nie jest to w ogóle wina w kategoriach win politycznych. Przynajmniej w Polsce na pewno tak tego traktować nie można, bo jeżelibyśmy kogoś obarczali winą, to panią Angelę Merkel, która niefrasobliwie zapraszała ludzi w imię niemieckich interesów ekonomicznych, a okazało się, że sama nie udźwignęła tego wyzwania.

I w związku z tym mamy takie zderzenie z jednej strony olbrzymiej potrzeby, żeby te 2,5 miliona młodzieży, czy ile jej będzie, przybyło na teren Polski i żeby właśnie znalazła się wszędzie, nie tylko w Krakowie, ale i w Inowrocławiu, w Toruniu, w tym Myszyńcu, o którym mówiłem, gdzie się szykują bardzo pięknie na spotkanie z młodzieżą… Nie wiem, czy państwo wiedzą, że tam będą uroczystości bardzo ważne z perspektywy Światowych Dni Młodzieży, dlatego że tam ze względu na miłość do Kurpiów przyjedzie jedna z najważniejszych postaci Kościoła powszechnego, czyli ksiądz kardynał Müller. To jest ten wspaniały kardynał niemiecki, który w odróżnieniu od swoich kolegów – przepraszam za to słowo – z episkopatu niemieckiego jest tym, który wraz z polskimi kardynałami, biskupami bardzo mocno podkreśla to wszystko, co wiąże się z, mówiąc krótko, tradycyjną nauką Kościoła. I właśnie on bardzo często do Polski przybywa, przyjeżdża, jest to jedna z najważniejszych postaci Kościoła powszechnego dzisiaj, wielokrotnie w Polsce był i w związku z tym chciał też być w czasie Światowych Dni Młodzieży.

Mamy w związku z tym z jednej strony wielką potrzebę, żeby wszystkie te bogactwa, które nas czekają, zaistniały, żeby ich nie ścieśniać, odwrotnie: żeby państwo było jak gdyby otwarte i nie przeszkadzało w tej wielkiej ceremonii rozpoznawania polskiej kultury i polskiego dziedzictwa, a z drugiej strony mamy oczywiście świadomość odpowiedzialności – my jako senatorowie, posłowie – odpowiedzialności za to, by nie tłamsząc, zabezpieczyć.

Patrząc na tę ustawę… Oczywiście ja w ogóle się cieszę, że ona jest, i będę głosował za nią, ale wrócę do swojego zastrzeżenia, które, wydaje mi się, przynajmniej powinno być wyartykułowane. Mianowicie w ramach właśnie tego niezacieśniania sfery bezpieczeństwa, tak, by mogło się komuś zdawać, że nie będą się mogły odbyć jakieś uroczystości, a powinny się odbyć w imię takiego powszechnego rozumienia Światowych Dni Młodzieży, widzę w tej ustawie pewien mankament dotyczący niespójności zapisów między pojęciem „wojewoda małopolski” a pojęciem „wojewoda” bez określenia dotyczącego województwa. Nie bardzo umiem sam sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie mogła zaistnieć taka spójność językowa i dlaczego nie można było albo wyraźnie dać kompetencje wojewodzie małopolskiemu, by reprezentował w tym przypadku urząd, czyli polski rząd – bo wojewoda jest przecież urzędnikiem państwa – tak żeby mógł koordynować prace pozostałych wojewodów, albo też zdecentralizować to na poziomie administracji państwowej i jednak nie oddawać kompetencji dotyczących bezpieczeństwa tylko wojewodzie małopolskiemu. Wydaje mi się, że może to w jakichś rozwiązaniach praktycznych doprowadzić do tego, że właśnie w takim Myszyńcu nagle tamtejszy ksiądz proboszcz dowie się, że nie może przyjąć więcej niż 4 tysiące ludzi, wiernych, ponieważ nie ma takich zabezpieczeń, żeby 200 tysięcy ludzi mogło w Myszyńcu się pojawić. A dlaczego 200 tysięcy ludzi ma nie przybyć, jeżeli będą chcieli?

Dlatego jest dla mnie pewna niespójność między, z jednej strony, potrzebą otwarcia, tak żeby państwo nie przeszkadzało, tylko służyło temu, by dostęp do tej polskiej ziemi i polskiej kultury był jak najszerszy, a z drugiej strony bezpieczeństwem, nad wyraz istotnym ze względu na fakty, które się pojawiły w międzyczasie, nad którymi oczywiście nie mogliśmy panować i nad którymi w ogóle, jako Europa, wszystko na to wskazuje, nie panujemy.

Nie chcę proponować żadnej poprawki, chcę, żeby ta ustawa jak najszybciej weszła do realizacji, ale mam nadzieję, że na poziomie rozporządzeń wykonawczych bądź takiego ludzkiego współdziałania między różnymi służbami po prostu uda się zauważyć, że może dojść do pewnej niespójności, i wtedy ministerstwo czy też gabinet przy pani premier Beacie Szydło będzie w stanie na bieżąco reagować, Panie Ministrze, żeby cel pozostawał jasny. To znaczy bezpieczeństwo – tak, ale dostęp naszych gości do każdego zakątka Polski – jeszcze bardziej tak. Chodzi o to, żeby nie okazało się, że zbyt zawężamy tutaj prawo obcych do poznania nas. Bardzo w związku z tym apeluję, żeby ta ustawa nie przesłoniła celu większego, czyli właśnie wykorzystania Światowych Dni Młodzieży do tego, by młode pokolenie, światowe młode pokolenie, które będzie żyło jeszcze długie lata na tym świecie, mogło rozpoznać naszą polską wyjątkowość. Dziękuję.

Źródło: http://www.senat.gov.pl/prace/senat/posiedzenia/przebieg,457,3.html#mVmbqWbKpp6AqZpVl4Jjo2ljUw